Wraz z kiermaszem książek i wystawą liberatury 26 października, zakończyła się 9. edycja projektu M4 – Moje Miasto, Moje Miejsce RELACJE organizowanego przez Stowarzyszenie Kulturalne JARTE.

W tym roku po raz pierwszy M4, znane uczestnikom i odbiorcom poprzednich edycji, zmieniło swoją formułę. Zdecydowaliśmy się, aby warsztaty i działania związane z projektem rozłożyć na kilka miesięcy efektywniejszej pracy. Wcześniejsze edycje trwały około miesiąca czasu, który wypełniały intensywne warsztaty artystyczne. Ich efekty można było zobaczyć końcem lipca w różnych miejscach przestrzeni publicznej Mielca. – Tym razem daliśmy sobie więcej czasu, żeby osiągnąć trwalsze efekty – mówi Zbyszek Wawer, jeden z koordynatorów tej edycji M4 i członek stowarzyszenia. – Trzeba też pamiętać, że M4 jest naszą pasją i chęcią zrobienia czegoś w mieście, obok codziennych zajęć, na które poświęcamy nasz czas. Dodatkowo z każdym rokiem dojrzewamy i kręcą nas inne sprawy niż rok czy kilka lat wcześniej – dodaje, tłumacząc powody zmiany formuły M4.

Tegoroczna edycja mocno krążyła wokół literatury, ale również fotografii, która jest domeną JARTE. Kilka miesięcy warsztatów, zaangażowania wielu osób, w tym wolontariuszy, w projekt M4 przyniosło oczekiwane efekty. Większość z nich można było zobaczyć podczas finałowego weekendu 17 – 19 października.

Pierwszy dzień to otwarcie dwóch wystaw w siedzibie stowarzyszenia JARTE, przy ul. Chałubińskiego 6 w Mielcu – Półprzewodnik i Miasto To Ludzie. Koordynatorami tej pierwszej byli Krzysztof Gładysek i Kuba Michoński, którzy wraz z warsztatowiczami pracowali pod opieką Filipa Springera – pisarza i fotografa. Na wystawie, którą cały czas jeszcze można oglądać, znalazły się fotografie różnych miejsc w Mielcu, związanych sentymentalnie z ich twórcami. – To opowieść o miejscu, w którym żyjemy. Trudno powiedzieć, że chcieliśmy się przyjrzeć otaczającej nas rzeczywistości. Przyglądamy się jej na co dzień, oglądamy zmiany, ale widzimy to co było i nakładamy na siebie te obrazy, tworząc kolaż – wyjaśnia Kuba Michoński.

Drugą wystawę i warsztaty – Miasto To Ludzie – koordynowała Anna Bratek ze wsparciem merytorycznym Doroty Majkowskiej – Szajer z krakowskiego Muzeum Etnograficznego. Wystawa pokazuje ludzi mieszkających w naszym mieście i funkcjonujących blisko nas, często swoim działaniem sprawiających, że rzeczywistość nabiera nieco innego wymiaru.
– Chcąc przedstawić poszczególne postaci skomponowaliśmy prezentację, na której znajdują się osobiste rzeczy poszczególnych osób. Zgromadzone przedmioty odzwierciedlają aspekty życia tych ludzi, o których opowiadają w wywiadach – tłumaczy Anna Bratek. – Przeprowadzone wywiady można znaleźć na blogu, który powstał pod kątem warsztatów miastotoludzie.pl – dodaje.

Innym efektem warsztatów Miasto To Ludzie jest mural, który powstał na ścianie garażów, przy ul. Szafera w Mielcu. Namalowali go Grzegorz „Bula” Cebula, Mateusz Szędzioł i Dominika Guła. Przedstawia on mielczan związanych ze street artem i sztuką współczesną.

Drugi dzień finałowego weekendu M4 RELACJE przeniósł się do sali widowiskowej Domu Kultury SCK w Mielcu. Publiczność mogła zobaczyć na ekranie kinowym film dokumentujący całość tegorocznej edycji projektu. Po filmie „wisienką na torcie” był spektakl tańca performatywnego lubelskiego Teatru MAAT Projekt „Station de Corps”. Na publiczność czekała niespodzianka, ponieważ niestandardowo przeniosła się z widowni na scenę. Dzięki temu mogła być blisko występujących artystów i wejść z nimi w relacje.
Finałowy weekend zakończyła projekcja, w małej sali kina Galaktyka, filmu dokumentalnego „6 kroków” z gościnnym udziałem twórcy Bartosza Dombrowskiego. Reżyser udowadniał w nim teorię, że między dwiema zupełnie obcymi osobami na świecie jest sześciu ludzi, którzy ich łączą.

Tydzień później, już na zupełne podsumowanie M4, w siedzibie stowarzyszenia – Kasia Michońska – zorganizowała kiermasz książek i wystawę efektów warsztatów z liberatury, których była koordynatorką we współpracy z Łukaszem Wróblem z Uniwersytetu Warszawskiego. Wystawa pokazała przygotowane przez warsztatowiczów małe dzieła liberaturowe, które były dowodem, że w tekście literackim czy poetyckim ważna jest nie tylko treść, ale również forma, w jakiej zostanie oddany czytelnikowi. Natomiast kiermasz był okazją do wymiany, kupienia czy odsprzedania własnych książek, które zostały już przeczytane i zalegają na półkach. – Na pewno będę organizowała kolejne kiermasze, ponieważ ten pierwszy spotkał się w pozytywnym odzewem wielu osób i widać, że jest zapotrzebowanie – przekonuje Kasia Michońska.

Oprócz wydarzeń finałowego weekendu i kiermaszu, wcześniej w ramach projektu M4 odbyły się w czerwcu i wrześniu warsztaty slamu poetyckiego, które poprowadził Wojciech Cichoń, slamer i poeta z Warszawy. Ich efekty można było zobaczyć dwukrotnie na scenie mieleckiego Night Clubu, gdzie podczas otwartego publicznego slamu zaprezentowali swoją twórczość i poddali się ocenie publiczności warsztatowicze oraz osoby nie biorące udziału w warsztatach, ale tworzące na co dzień własne teksty – często tylko do szuflady.
Zmieniona formuła, warsztaty i wydarzenia podsumowujące stworzyły całość 9. edycji projektu M4 – Moje Miasto, Moje Miejsce RELACJE.

Inicjatywa M4 – Moje Miasto, Moje Miejsce – RELACJE, IX edycja jest dofinansowana ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Województwa Podkarpackiego, Gminy Miejskiej Mielec oraz ze środków Stowarzyszenia Kulturalnego JARTE pozyskanych z 1% podatku.