Ten kto twierdzi, że w kinie nie da się czytać, jest w błędzie. W styczniu w Dyskusyjnym Klubie Filmowym Metalowiec dwie bardzo literackie propozycje. Na ekranie Jack Kerouac i Michel Houellebecq. Seanse 18 i 25 stycznia. Zapraszamy!


01_w drodze

18 stycznia 2015     g. 19:00

W DRODZE

reżyseria: Walter Salles
Francja, Brazylia 2012
137 min

Kino Galaktyka, Al. Niepodległości 7, Mielec
Bilety: 6 zł – DKF, 8 zł – normalny

 

Kristen Stewart, Sam Riley, Garrett Hedlund, Kirsten Dunst i Viggo Mortensen w adaptacji jednej z najsłynniejszych amerykańskich powieści XX wieku. „W drodze” to legendarny manifest bitników, a także porywająca przygoda. Walter Salles („Dzienniki motocyklowe”) przeniósł na ekran tę kultową książkę Jacka Kerouaca, a muzykę skomponował Gustavo Santaolalla („Babel”, „Amores Perros”).

Młody pisarz Sal Paradise (Sam Riley) w towarzystwie przyjaciela i nieobliczalnego włóczęgi, Deana Moriarty’ego (Garrett Hedlund), oraz jego wyzwolonej dziewczyny Marylou (Kristen Stewart), rusza w szaleńczą wyprawę po Ameryce. Podróżują razem autostopem i jeżdżą kradzionymi samochodami, szukając przygód, narkotyków, alkoholu i wolnej miłości. Ich wędrówka jest spełnieniem marzenia całej generacji, wyzwaniem rzuconym obłudnej obyczajowości i nudzie.

„(…) dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną, jak bajeczne race eksplodujące na tle gwiazd”.
Jack Kerouac „W drodze”

01_porwanie

25 stycznia 2015   g. 19:00

PORWANIE MICHAELA HUELLEBECQA

reżyseria: Guillaume Nicloux
Francja 2014
93 min

Bilety: 6 zł – DKF, 8 zł – normalnył


We wrześniu 2011 roku, w środku trasy promocyjnej swojej nowej książki „Mapa i terytorium”, jeden z najgłośniejszych współczesnych pisarzy zniknął. Błyskawicznie pojawiły się plotki, że Michel Houellebecq, bo o nim mowa, został porwany przez Al-Kaidę, którą mógł rozzłościć swoimi powieściami, albo przez UFO. Niektórzy poważnie się zmartwili, inni przyjęli te wiadomości z nieukrywaną radością. Film „Porwanie Michela Houellebecqa” pokazuje natomiast, jak było naprawdę.

Pewnego dnia trzech postawnych mężczyzn uwolniło pisarza od codziennego stresu, konieczności przebywania wśród łowców autografów, uciążliwego remontu mieszkania i zawiozło go do położonego na uboczu cywilizacji domku. W tej idylli pełnej umięśnionych osobników, starych samochodów i polskiej kiełbasy Houellebecq może spokojnie, pod warunkiem, że jest wino i papierosy, czekać, aż ktoś zapłaci za niego okup. Tylko kto ma to zrobić?

W „Porwanie Michela Houellebecqa” tytułową postać gra… sam Houellebecq, który nie szczędzi nam swoich kontrowersyjnych poglądów, w tym na temat Polski i Polaków. Reżyser filmu po zdjęciach tak mówił o pisarzu: „Nie byłem w stanie napisać mu jednej linijki tekstu, wszystko mu ukradłem – sposób mówienia, zachowania, podejście do palenia, neurozy…”. Zaprezentowany na tegorocznym festiwalu w Berlinie film okazał się jedną z najczęściej dyskutowanych sensacji imprezy, a Tadeusz Sobolewski napisał o nim: „w osobie reżysera Guillaume’a Nicloux Marek Piwowski wylądował w Berlinie z ekipą z „Rejsu” i pokazał język temu festiwalowi kina zaangażowanego”.

 

 

Dyskusyjny Klub Filmowy jest współfinansowany ze środków Gminy Miejskiej Mielec