Podczas wernisażu nie tylko Kinga i jej mama ocierały łzy wzruszenia. Osobista historia o rodzinnej relacji poruszyła publiczność licznie zebraną na otwarciu wystawy „Tato, ja i wszystko inne” 30 grudnia w Galerii JARTE przy ul. Chałubińskiego 6 w Mielcu.

Zaczęłam fotografować te rzeczy przez przypadek w 2008 roku. Na warsztatach z Łukaszem Trzcińskim, organizowanych przez Alka Gładysza z JARTE, dostaliśmy zadanie, polegające na opowiedzeniu historii poprzez zdjęcia. Mieliśmy na to 12 godzin. Pojechałam o 6 rano do rodzinnego domu. Fotografowałam przedmioty leżące na stole w kuchni, kanapę, na której odpoczywał mój tato i pokazałam wykonane zdjęcia Łukaszowi. Niektóre mu się spodobały, zresztą kilka z nich jest na wystawie, a ja pomyślałam, że to ciekawy temat na projekt fotograficzny – opowiadała o początkach swojej pracy Kinga Bielec.

Alfred Bielec był artystą rzemieślnikiem. W ostatnich latach swojego życia skonstruował i wybudował cytomammobus dla Fundacji SOS Życie. Nic nie wiedział, że córka fotografuje jego rzeczy. Kinga Bielec ze Stowarzyszenia Kulturalnego JARTE od 2009 roku przyglądała się przez obiektyw aparatu jemu samemu, jego pracowni i zgromadzonym przedmiotom. Tym sposobem była bliżej ojca, zajętego pracą.

Na wystawie znajduje się również kilka zdjęć archiwalnych. Na jednym młody Alfred pozuje do zdjęcia, na innym, zaraz obok, Kinga, wpatruje się w obiektyw. Wiele zdjęć pokazuje miejsce, w którym pracował Alfred Bielec oraz jego prywatne rzeczy. W kilku gablotach można obejrzeć oryginalne przedmioty: młotek, którym artysta wykonywał prace z metalu, obrączki do zdejmowania miar z palców klientów zakładu złotniczego oraz wykonany medal z okazji Międzynarodowych Zawodów o Puchar Interwizji w Gimnastyce Artystycznej w Mielcu w 1979r.

Myślę, że mój tato był osobą, którą warto uwiecznić i zachować dla historii, ponieważ stworzył wiele wyjątkowych dzieł. Czeka mnie wytężona praca związana z tworzeniem archiwum, opisywaniem zgromadzonych dokumentów oraz przedmiotów po ojcu, jak również przeprowadzenie wielu rozmów z kolegami taty, głównie rzemieślnikami. Chciałabym przygotować materiał, który w przyszłości pomoże stworzyć opowieść o życiu i twórczości Alfreda Bielca. – podkreśla swoje plany Kinga i zachęca do włączenia się w projekt. Już dziś można dowiedzieć się więcej i wypełnić formularz na stronie http://goo.gl/forms/SNG0oti9eg

Wystawę będzie można oglądać do 5 lutego w każdy czwartek od godz. 18.30 do 20.00. Autorka będzie czekać na widzów, a chętnych oprowadzi po wystawie. Można też umówić się indywidualnie pisząc przez Facebook na profilu JARTE lub e-mailem na jarte@jarte.org

Wystawa Kingi była ostatnią w tym roku propozycją Stowarzyszenia Kulturalnego JARTE w lokalu, który mieści się przy ul. Tytusa Chałubińskiego 6 na osiedlu Smoczka w Mielcu. Jednocześnie Krzysztof Gładysek ogłosił oficjalne otwarcie Galerii JARTE i podkreślił, że będą w niej prezentowane nie tylko prace członków fotokolektywu.

 

Mecenasem wystawy jest Gmina Miejska Mielec, która finansuje działania Stowarzyszenia Kulturalnego JARTE w ramach zleconego zadania. Patronami medialnymi są: Tygodnik Regionalny KORSO oraz portal hej.mielec.pl.

 

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć autorstwa Kacpra Saramy. 

 

Film pokazywany podczas wernisażu autorstwa Kingi Bielec.